Chcesz się poszwendać? Dołącz do nas!

Stowarzyszenie Klub Szwendaczek

Kędzierskiego 2/32, 01-493 Warszawa
KRS 0000658051, REGON 366320126,
NIP 5272792874, 
tel. 505 340 220
(w dni powszednie w godz. 18-22)
email: klub@szwendaczek.pl

Chcę jechać :)

Koszty składkowe:

370 zł i obejmują:

  • przejazd komfortowym autokarem na trasie Warszawa – Zakopane oraz Zakopane –Warszawa,
  • nocleg w pensjonacie w 2-3-os. pok. z łazienkami, 500 m od Krupówek,
  • śniadanie w niedzielę w miejscu noclegu (szwedzki stół),
  • przejazd lokalnymi busikami na start niedzielnej trasy,
  • ubezpieczenie KL 2 tys. PLN, NNW 50 tys. PLN, OC 100 tys. PLN
  • składkę na TFG i TFP
     

Koszty do poniesienia we własnym zakresie:

  • bilety wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego na dwa dni (8 zł/dzień),
  • obiadokolacja w Murowańcu i/lub Zakopanem po trasie w sobotę i w niedzielę,
  • zakupy na sobotni wieczór i drugi dzień w górach,
  • wydatki indywidualne w schroniskach na trasach,
  • przejazd w sobotę i niedzielę po trasie z Kuźnic na Krupówki (kilka zł.),

 

Jak się zgłosić?

Formularz zgłoszeniowy dostępny pod poniższym przyciskiem oraz pod tym linkiem

Co zabrać:

Podstawowy ekwipunek górskiego turysty, a więc przede wszystkim wygodne, rozchodzone, górskie buty z membraną i dobrą, najlepiej vibramową podeszwą, bo to ich zadaniem będzie nas wygodnie poprowadzić po każdej ścieżce oraz nieduży plecak z tym co komu potrzebne i prowiantem na drogę.

Przyda się oczywiście kurtka nieprzemakalna oraz odzież o różnej gramaturze i właściwościach, aby zmieniając ilość warstw na sobie zapewnić sobie optymalną wymianę ciepła z otoczeniem. Koniecznie też zabieramy latarkę/czołówkę. Trasy planujemy kończyć przed zmrokiem, ale latarki zwykle przydają się najbardziej wtedy, gdy o nich zapomnimy. Warto mieć na sobie tzw. „koszulki oddychające” z krótkim rękawem, bo sucha koszulka podczas ostrego podejścia w Tatrach to uczucie bezcenne :)

W górach, bez względu na porę roku warto się przygotować na każde warunki. Może się zdarzyć, że Tatry zrobią nam psikusa i nawet pod koniec wakacji sypnie śniegiem, więc i na takie warunki trzeba być przygotowanym. Koniecznie więc trzeba też zabrać akcesoria zimowe w postaci czapki, czy rękawiczek, aby pogoda grubo pow. 2 tys. metrów nas nie zaskoczyła.

Jeśli trafimy na upały, to zdecydowanie należy zadbać o kremy z filtrem UV i odpowiedni (duży!) zapas płynów. Konieczny zakres płynów i prowiantu na cały dzień warto mieć na plecach, ale można też uzupełnić zapasy w schroniskach, które mamy na trasach.

Niedziela 04.09.2022

Po śniadaniu (g. 7.00) w pensjonacie podjedziemy grupowo lokalnymi busikami do Kuźnic. Tam wskoczymy na zielony szlak, który meandrując pod kolejką na Kasprowy wprowadzi nas przez Myślenickie Turnie 1360m prosto na szczyt Kasprowego Wierchu 1987m. Satysfakcja ze zdobycia tej popularnej góry wśród Polaków bez użycia kolejki linowej - gwarantowana! :) A na tym nie koniec, bo ruszymy grzbietem na zdobycie bardzo smakowitego szczytu (dla mięsożerców oczywiście) czyli Świnicy 2301m. Widoki z niej wynagradzają każdy trud z wejścia, a kto był z nami tam jakiś czas temu pewnie z przyjemnością odświeży sobie szwendaczkową, świnicką, ludzką kanapkę ;) Oj nacieszymy oczy na szczycie, na maksa!

Po szczytowaniu wycofamy się do Świnickiej Przełęczy 2051m i szlakiem czarnym zejdziemy do Doliny Zielonej Gąsienicowej do Zielonego Stawu Gąsienicowego. Stąd przejdziemy przy dolnej stacji krzesełka w Dolinie Gąsienicowej do Schroniska Murowaniec. Tu warto będzie zjeść coś konkretnego i pozostanie nam jeszcze zejście do Kuźnic jak w sobotę, ale jeśli ktoś w sobotę schodził Doliną Jaworzynki, to w niedzielę przez Boczań lub na odwrót. W Kuźnicach wskoczymy w lokalne busy, podjedziemy na górne Krupówki, jak będzie czas to jeszcze jedzonko na Krupówkach, a potem przebiórka w pensjonacie i o g.19 ruszymy w drogę powrotną do Warszawy.

Opisana wyżej trasa standard: czas przejścia 9,5 h (z drogowskazów szlaków), długość trasy 18,5 km, suma podejść 1580m, suma zejść 1580m

Wariant rozszerzony: dla szybkich i mocnych zawodników :) Po zejściu ze Świnickiej Przełęczy nad Zielony Staw Gąsienicowy odbicie na Przełęcz Karb, a następnie wdrapanie się na Kościelec 2155m. Potem nawrotka do Karbu, przejście nad Czarny Staw Gąsienicowy, do Murowańca i dalej jak trasa standardowa. Trasa tylko dla przecinaków, którzy brykają po Tatrach szybciej niż czasówki przewidują 
Czas: 11,5 h, długość trasy 21 km, suma podejść 2150m, suma zejść 2170m

Wariant łatwiejszy: przy ryzyku burzowym lub dla wybierających trasę bez Świnicy. Z Kasprowego Wierchu przejście przez Liliowe 1952m do Świnickiej Przełęczy i zejście jak przy trasie standard. [ewentualnie zejście szlakiem w dół z Liliowe lub bezpośrednio z Kasprowego do Murowańca]
Czas: 7,5 h, długość trasy 17 km, suma podejść 1250m, suma zejść 1250m

Sobota 03.09.2022

Pierwszego dnia naszym celem będzie Orla Perć od Przełęczy Krzyżne aż do Zadniego Granatu. Ruszymy bladym świtem (ok. 5-6 rano) z Palenicy Białczańskiej drogą w kierunku Morskiego Oka. Dojdziemy do Wodogrzmotów Mickiewicza i tam wskoczymy do Doliny Roztoki. Poranny popasik możliwy będzie w Schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Wszamiemy szarlotkę i pełni werwy ruszymy na Przełęcz Krzyżne 2112m. Z tego miejsca zaczniemy wysokogórską trasą po Orlej Perci, która jest prawdziwym rarytasem dla wszystkich tatromaniaków. Przez ok. 2 godz. będziemy pokonywać odcinek do Skrajnego Granatu 2225m., a na tym nie koniec, bo naszym celem będzie jeszcze Zadni Granat 2240m.

Po podwójnym wybuchu radości, czyli zdobyciu 2 granatów ;) zejdziemy z grani szlakiem zielonym, a później żółtym i niebieskim nad Czarny Staw Gąsienicowy. Warto będzie spojrzeć w tył i podziwiać nasze górskie graniowe zdobycze prezentujące się nad stawem nad wyraz dostojnie. Pozostanie nam jeszcze krótki spacerek do Schroniska Murowaniec, gdzie będzie można zjeść coś na ciepło czy wznieść orzeźwiający toast za szczytowanie. Końcowy fragment trasy to przejście do Przełęczy Między Kopami, a stamtąd Doliną Jaworzynki lub przez Boczań zejście do Kuźnic. Pozostanie jeszcze przejazd lokalnymi busikami na górne Krupówki, a stamtąd ostatnie kilkaset metrów do miejsca zakwaterowania.

Opisana wyżej trasa standard: czas przejścia 12 h (z drogowskazów szlaków), długość trasy 22 km, suma podejść 1720m, suma zejść 1680m
(przy gorszej pogodzie po zdobyciu Skrajnego Granatu będzie opcja wcześniejszego zejścia z grani żółtym szlakiem do Czarnego Stawu G.)

Wariant rozszerzony: dla szybkich i mocnych zawodników :) Z Zadniego Granatu kontynuacja trasy po Orlej Perci aż do Żlebu Kulczyńskiego 2167m, a następnie zejście tymże żlebem (bardzo stromo i z łańcuchami!) do zielonego szlaku i dalej jak trasa standard do Czarnego Stawu Gąsienicowego.
Czas: 13 h, długość trasy 22,5 km, suma podejść 1760m, suma zejść 1720m

Wariant łatwiejszy: przy ryzyku burzowym lub dla wybierających trasę bez Orlej Perci. Z Przełęczy Krzyżne dalej szlakiem żółtym w dół aż do Murowańca i dalej zejście jak przy trasie standard.
Czas: 9,5 h, długość trasy 21,5 km, suma podejść 1500m, suma zejść 1460m

Jak jedziemy:

Zbiórka o godz. 21.45 w piątek 02.09.2022 w centrum Warszawy. Zatoczka autobusowa na ulicy E.Plater blisko skrzyżowania ze Świętokrzyską. Po przeciwnej stronie ulicy niż Hotel Intercontinental i budynek WCF. Ruszamy o godz. 22.00.

Jedziemy i wracamy tym samym autokarem, więc warto sobie zabrać np. jaśka lub zagłówek dmuchany dla wygodnego spania. Dla lubiących ciepełko warto zabrać też kocyk, bo nie sposób wyregulować idealnie temperaturę dla wszystkich, więc ustawiamy wariant chłodniejszy, a kto woli cieplej, to wskakuje pod przykrycie. Jak zwykle podróż powrotną uprzyjemnimy sobie oglądaniem filmów z DVD. Wyjazd z Zakopanego w niedzielę o g.19.00, powrót do Warszawy ok. 2-3 w nocy.

Charakter wyjazdu:

Wyjazd jest dla członków Stowarzyszenia Klub Szwendaczek, którzy zdają sobie sprawę z własnych możliwości kondycyjnych i wiedzą, że dadzą sobie radę w warunkach tatrzańskich dwutysięczników. Czeka nas 2 dni pokonywania długich tras o dużych przewyższeniach. Trzeba do tego pasji, ale również dobrej kondycji fizycznej. Szwendać się będziemy wykorzystując maksymalnie oba dni (szczegóły w planie tras poniżej). Zwłaszcza sobotnia trasa na Orlej Perci wymaga obycia z dużymi ekspozycjami oraz korzystania z łańcuchów, a przez to wymusza pracę nie tylko nóg, ale i rąk. Drugiego dnia będzie nieco łatwiej technicznie, ale pod Świnicą też są łańcuchy. Osoby nie czujące się na siłach na takie trasy, ale lubiące Tatry, będą mogły zrobić łatwiejsze trasy tatrzańskie (opisane poniżej) rozkoszując się przy tym widokami na tatrzańskie szczyty.

W Tatrach z pogodą bywa bardzo różnie. Trzymamy kciuki za sprzyjające warunki do zdobywania szczytów. Jeśli jednak warunki na szlakach będą na tyle trudne, że TOPR czy TPN będą odradzały ich pokonanie, to zrealizujemy trasy alternatywne dla naszego wspólnego bezpieczeństwa. Zanocujemy w stolicy polskich Tatr czyl w Zakopanem, w naszym ulubionym pensjonacie położonym 500m od Krupówek.

Ważne: Obecnie prowadzone są w Tatrach prace naprawcze (wymiana łańcuchów, drabinek, stopni - generalnie tzw. sztucznych ułatwień) odcinkowo na Orlej Perci i szlakach sąsiadujących. Możliwe, że do czasu naszego wyjazdu będziemy mieli nówki sztuki na naszych trasach, a gdyby okazało się, że akurat zaplanowane przez nas odcinki będą w tym czasie w remoncie (czyli zamknięte dla ruchu turystycznego), to zrealizujemy trasy alternatywne, oczywiście równie ambitne co pierwotnie założone :)

 Ekipa w komplecie. Zapraszamy na listę rezerwową. 

Weekend na koniec wakacji to już właściwie szwendaczkowa tradycja, że spędzamy go w najwyższych polskich górach. Tym razem będzie to pierwszy weekend września i jak co roku powinna nam dopisać świetna, letnia pogoda na poskramianie najwyższych szczytów! To już niestety ostatni w tym sezonie tatrzański wyjazd, więc nastawiamy się na mocne i wspaniałe widokowo trasy. W sobotę ruszymy na Orlą Perć by pokonać ją na odcinku od Przełęczy Krzyżne 2112m przez Skrajny Granat 2225m aż do Zadniego Granatu 2240m. Natomiast w niedzielę zdobędziemy Świnicę 2301m wchodząc szlakiem bezpośrednio na Kasprowy Wierch 1987m. Pierwszego dnia zaczniemy bladym świtem i w górach pokonując trasę spędzimy 12-14 godzin. Drugiego dnia będziemy mieli tylko ok. 9 godzin, ale to wystarczy na graniowe szczytowanie. Każdego dnia będą też opcje łatwiejsze (lub awaryjne przy załamaniu pogody), więc dobrze rozkręcone kondycyjnie Szwendaczki poczują się jak ryby w tatrzańskiej wodzie ;)

Tatry Wysokie: Orla Perć
Granaty oraz Świnica
3-4.09.2022

Tatry Wysokie: Orla Perć - Granaty oraz Świnica
3-4.09.2022

Tatry Wysokie