Chcesz się poszwendać? Dołącz do nas!

Stowarzyszenie Klub Szwendaczek

Kędzierskiego 2/32, 01-493 Warszawa
KRS 0000658051, REGON 366320126,
NIP 5272792874, 
tel. 505 340 220
(w dni powszednie w godz. 18-22)
email: klub@szwendaczek.pl

 Mamy 3 wolne miejsca w ekipie. Zapraszamy :) 

Weekend na pożegnanie lata spędzimy w Beskidzie Śląskim i zdobędziemy najwyższe szczyty tego pasma czyli Skrzyczne 1257m npm oraz Baranią Górę 1220m npm. Wypatrywać będziemy pierwszych oznak jesieni, ale jednocześnie korzystać będziemy jeszcze z pięknych, wrześniowych dni w otoczeniu górskiej przyrody, tak aby zdobyć wspaniałe szczyty i spędzić aktywnie całe dnie w górach. Pierwszego dnia wdrapiemy się na Skrzyczne, a po górach przejdziemy ok. 20 km (w górę 1200m, 7-8h). A drugiego dnia wejdziemy na Baranią Górę, trasa ok. 22 km (w górę 1000m, 7-8h). Weekend więc zostanie wykorzystany w pełnym zakresie, aby naładować nasze ekoakumulatory ;)

Na szlakach Beskidu Śląskiego

Skrzyczne 1257m i Barania Góra 1220m
18-19.09.2021

Charakter wyjazdu:

Wyjazd jest dla członków Stowarzyszenia Klub Szwendaczek, którzy lubią długie, całodzienne, górskie spacery wśród przyrody. Mimo sporych dziennych przewyższeń, na trasach brak trudności technicznych czy skalnych ekspozycji. A pokonanie założonych dystansów zakłada tempo turystyczne w którym mamy czas na podziwianie widoków, uwiecznianie ich na fotkach i sympatyczne pogaduchy.

Oczywiście jak zawsze na szwendaczkowych wyjazdach, każdy otrzyma szczegółowe mapy z naniesionym przebiegiem tras opisanych poniżej. Noc z soboty na niedzielę spędzimy w pensjonacie w Wiśle, a na trasy do plecaczka zabieramy tylko to co niezbędne i szwendamy się "na lekko".

Jak jedziemy i wracamy:

Zbiórka o godz. 23.45 w piątek 17.09.2021 w centrum Warszawy. Zatoczka autobusowa na ulicy E.Plater blisko skrzyżowania ze Świętokrzyską. Po przeciwnej stronie ulicy niż Hotel Intercontinental i budynek WCF. Ruszamy o godz. 24.00. Jedziemy i wracamy tym samym autokarem z klimatyzacją, więc warto sobie zabrać np. jaśka lub zagłówek dmuchany dla wygodnego spania. Dla lubiących ciepełko warto zabrać też kocyk, bo nie sposób wyregulować idealnie temperaturę dla wszystkich, więc ustawiamy wariant chłodniejszy, a kto woli cieplej, to wskakuje pod przykrycie. Do stolicy wrócimy (przy sprzyjających warunkach drogowych) w miejsce skąd wyjeżdżaliśmy około 1 w nocy z niedzieli na poniedziałek. Jak zwykle podróż powrotną uprzyjemnimy sobie oglądaniem filmów z DVD.

Niedziela 19.09.2021

W niedzielę zjemy grupowe śniadanie, a następnie podjedziemy autokarem do Kamesznicy Górnej. Ruszymy tam żółtym szlakiem na Czabanulę 858m npm. Kawałek dalej zmienimy szlak na niebieski i dotrzemy do Schroniska PTTK na Przysłopie 951m npm. Będziemy tam po ok. 2,5h od wyjścia na szlak, więc w sam raz na zdegustowanie specjałów kuchni schroniskowej przed atakiem szczytowym. Posileni i napojeni ruszymy zdobyć drugi co do wysokości szczyt w Beskidzie Śląskim, ale równie znany, a mianowicie Baranią Górę 1220m npm. a celem podziwiania rozległych widoków wejdziemy na zlokalizowaną na jej szczycie wieżę widokową. Ze szczytu obierzemy kierunek czerwonym szlakiem, który będzie nas sprowadzał powoli przez Magurę Radziechowską 1108m npm i Halę Radziechowską do Węgierskiej Górki. Tam skorzystamy z lokalnych knajpek na uzupełnienie spalonych kalorii, a potem odjedziemy w drogę powrotną do stolicy.

Czas przejścia ok. 7-8 godzin, długość trasy ok. 22 km, suma podejść ok. 980m, suma zejść ok. 1100m.

Sobota 18.09.2021

Po nocnej podróży wczesnym rankiem wjedziemy na stację benzynową na poranną kawę czy hot-doga i przygotowanie do szwendania. Następnie podjedziemy jeszcze kawałek na start trasy do miejscowości Lipowa-Ostre

Wyruszymy niebieskim szlakiem z poziomu ok. 530m npm i rozpoczniemy mocne podejście Doliną Zimnika prosto na Skrzyczne 1257m npm. Najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego osiągiemy po ok. 2 h i będzie to znakomity czas na drugie śniadanie w Schronisku PTTK Skrzyczne. Ze szczytu będziemy mieli piękny widok na Szczyrk i okolicę. Następnie zielonym szlakiem będziemy podążać na Małe Skrzyczne 1211m npm. W dalszej części trasy czeka nas Kopa Skrzyczeńska 1189m npm oraz Malinowa Skała 1152m npm. Na tej drugiej zmienimy szlak na czerwony i przejdziemy do Przełęczy Salmopolskiej na tzw. Biały Krzyż, słynny głównie zimą z mikroklimatu narciarskiego, ale możliwe że również wrześniową porą uda się skorzystać z knajpki na przełęczy na małe co nieco. Kolejne kilometry to żółty szlak przez Jawierzny 802m npm oraz Smrekowiec 853m npm. Ostatnia część trasy to zielony szlak sprowadzający nas do małyszowej Wisły obok ośrodka narciarskiego Nowa Osada i z buta dotrzemy do naszego bazowego pensjonatu na zakwaterowanie i obiadokolację.

Czas przejścia ok. 7-8 godzin, długość trasy ok. 20 km, suma podejść ok. 1150m, suma zejść ok. 1220m.

Koszty składkowe:

320 zł i obejmują:

  • przejazd komfortowym autokarem z Warszawy do Wisły i z powrotem z Węgierskiej Górki,
  • lokalny przejazd na start trasy w niedzielę (wg opisu),
  • sobotnia obiadokolacja w miejscu noclegu,
  • nocleg w pensjonacie w Wiśle (z pościelą, pok. 2-3-4-osobowe z łazienkami),
  • niedzielne śniadanie w pensjonacie,
  • ubezpieczenie KL 2 tys. PLN, NNW 50 tys. PLN, OC 100 tys. PLN,
  • składkę na TFG i TFP
     

Koszty do poniesienia we własnym zakresie:

  • wydatki na przyjemności na miejscu i na trasie (napoje, przekąski, pamiątki itp.),
  • niedzielny posiłek na mecie trasy przed odjazdem w drogę powrotną
     

Jak się zgłosić:

Formularz zgłoszeniowy dostępny pod poniższym przyciskiem oraz pod tym linkiem

Co zabrać:

Podstawowy ekwipunek górskiego turysty, a więc przede wszystkim wygodne, rozchodzone, górskie buty z membraną i dobrą, najlepiej vibramową podeszwą, bo to ich zadaniem będzie nas wygodnie poprowadzić po każdej ścieżce. Na siebie najlepiej wrzucić techniczne ciuchy, które sprawdzą się warstwowo niezależnie od warunków pogodowych. A do plecaczka warto wrzucić przekąski energetyczne w postaci batonów czy kabanosów, a i termos z gorącą herbatą będzie bardzo przydatny.

Przyda się oczywiście kurtka nieprzemakalna oraz odzież o różnej gramaturze i właściwościach, aby zmieniając ilość warstw na sobie zapewnić sobie optymalną wymianę ciepła z otoczeniem. Warto mieć na sobie tzw. „koszulki oddychające” z krótkim rękawem, bo sucha koszulka podczas podejścia górskiego to uczucie bezcenne :) 

Chcę jechać :)