Pilsko 1557m npm - 23-24.03.2019
szukamy wiosny w Beskidzie Żywieckim

09 stycznia 2019

12-13.01.2019

Podobno w marcu jak w garncu, więc nie omieszkamy się o tym przekonać na własnej, szwendaczkowej skórze :) Kalendarzowa wiosna zaczyna się 21 marca, więc weekend który spędzimy na szlakach Beskidu Żywieckiego będzie doskonały do poszukiwania jej pierwszych oznak. A że zmienność pogodowa w marcu jest zupełnie normalna, to liczymy się z tym, że równie dobrze możemy dreptać po szlakach, a wkoło będzie coraz więcej zieleni jak również z tym, że będzie to jak najbardziej zimowe szwendanie ze skrzypiącym śniegiem pod butami wśród spowitego bielą krajobrazu.

Niezależnie od okoliczności przyrody aktywnie spędzimy weekend w towarzystwie osób, które również preferują spędzanie go z dala od telewizora. Głównym celem górskim do zdobycia będzie Pilsko 1557m npm - drugi (po Babiej Górze) co do wysokości szczyt w Beskidzie Żywieckim. Oczywiście nie samym szczytowaniem człowiek żyje. Poszwendamy się po górskich szlakach, zdobędziemy kilka mniejszych szczytów i przełęczy, a sobotni wieczór i noc spędzimy w Schronisku na Hali Lipowskiej, gdzie koniecznie trzeba skosztować słynnych w okolicy ręcznie lepionych pierogów.

 

 

 

 


 

Jak jedziemy:

Zbiórka o godz. 23.45 w piątek 22.03.2019 w centrum Warszawy. Zatoczka autobusowa na ulicy E.Plater blisko skrzyżowania ze Świętokrzyską. Po stronie PKiN. Ruszamy o godz. 24.00. Minimalna grupa: 20 osób.

Jedziemy i wracamy tym samym busem/autokarem, więc warto sobie zabrać np. jaśka lub zagłówek dmuchany dla wygodnego spania. Dla lubiących ciepełko warto zabrać też kocyk, bo nie sposób wyregulować idealnie temperaturę dla wszystkich, więc ustawiamy wariant chłodniejszy, a kto woli cieplej, to wskakuje pod przykrycie.

Charakter wyjazdu:

Wyjazd jest dla członków Stowarzyszenia Klub Szwendaczek, którzy lubią długie, całodzienne, górskie spacery z przewyższeniami rzędu 1000 m. Nasycimy oczy pięknymi widokami, zadbamy o kondycję, a sobotnim wieczorkiem wzmocnimy naszą integrację. Na trasach brak trudności technicznych, ale to wyjazd przełomu zimy i wiosny, więc trzeba być nastawionym na uroki, ale i trudy pokonywania zaśnieżonych szlaków. Oczywiście jak zawsze każdy Szwendaczek otrzyma szczegółowe mapy z naniesionym przebiegiem tras opisanych poniżej. Minimalna grupa: 20 osób.

 

 

 

 



Trasy zimowego szwendania:

Sobota - dzień 1
Ruszymy na trasę żółtym szlakiem z miejscowości Glinka. Zdobywając kolejne metry przewyższenia i po dość ostrym podejściu osiągniemy przysiółek Kubiesówka w którym można wstąpić do prywatnego schroniska (agroturystyki) pod tą samą nazwą. Blisko od startu, ale jak ktoś zapomni herbaty w termos, to powinno się udać w tym przybytku uzupełnić. W wielu miejscach na trasie trafimy na odsłonięte polany z punktami widokowymi. Po drodze, dla zainteresowanych, są też kolejne stacje drogi krzyżowej. Po ok. 2 godz. dotrzemy do Hali Krawcula na której położona jest Bacówka na Krawcowym Wierchu. Będzie okazja do ogrzania się i wszamania czegoś w bacówkowym klimacie. 

Następnie nasze kroki skierujemy szlakiem granicznym i przejdziemy przez Grubą Buczynę 1132m, Wielki Groń 1076m by zejść nieco do Przełęczy Szeroki Kamień. Z tego miejsca czeka nas jeszcze ostatnie podejście zmieniając po drodze kolory szlaków, tak aby na koniec trasy dotrzeć do Schroniska na Hali Lipowskiej, w której spędzimy wieczór i noc.

Wieczór w schronisku
Po dotarciu do schroniska rozlokujemy się w pokojach (mniej i więcej osobowe, standard schroniskowy, łazienki na korytarzach) i każdy wg własnych potrzeb najpierw się odświeży, a potem spałaszuje pierogi lub inne pyszności lub w odwrotnej kolejności, jeśli głód będzie potrzebą pierwszego rzędu ;) Wieczorową porą będziemy mieli do dyspozycji saunę na 2 godzinki z której skorzystają chętni w trybie rotacyjnym. W tym samym czasie wszyscy będziemy mogli sobie upiec kiełbaskę na ognisku i spałaszować ją z dodatkami, a przy tym ogrzać się przy płomieniach. Dla większego ciepełka dalsza część wieczoru już w schronisku, a integracja będzie tym większa, że zajmiemy całe schronisko i możemy się ewentualnie liczyć z turystami, którzy zdecydują się na tzw. glebę. Posączymy lokalne trunki i pogadamy o wyprawach tych dalszych i tych bliższych.

 

 

 

 


 

Niedziela - dzień 2
Po porannym, grupowym śniadaniu w schronisku ruszymy na szlak by najpierw zdobyć szczyt Trzy Kopce 1216m npm. Chwilę po wyruszeniu z miejsca noclegu po drodze będzie Schronisko Rysianka. Podobno miewają tam domowej roboty drożdżówki, trzeba będzie sprawdzić :) Następnie przez Halę Cudzichowa przejdziemy dalej przez Szczawine 1356m npm i podążać będziemy w kierunku Hali Miziowej. Nie dochodząc do niej odbijamy szlakiem bezpośrednio na Pilsko 1557m. Warunki mogą być jeszcze mocno śniegowe, więc po zdobyciu tym bardziej zasłużone będzie coś na rozgrzewkę w Schronisku na Hali Miziowej. Tu będzie warto też zjeść coś konkretnego, bo z tego miejsca czeka nas już trasa szlakiem w dół do Korbielowa, a tam może być różnie z dostępnością gastronomii (dużo zależy od tego czy będzie jeszcze funkcjonował ośrodek narciarski). Po zejściu do miejskiej cywilizacji wsiądziemy do autokaru i ruszymy w drogę powrotną do stolicy.

Co zabrać:

Wybierając się na marcowe szwendanie trzeba brać pod uwagę, że śnieg w górach będzie oczywistością, pytanie tylko ile go będzie, a to okaże się bliżej terminu wyjazdu. Solidne buty trekkingowe to podstawa, kurtka ciepła i nieprzemakalna również. Nie zakładamy chodzenia w rakietach śnieżnych, ale raczki antypoślizgowe mogą się przydać. Do bagażu najlepiej wrzucić techniczne ciuchy, które sprawdzą się warstwowo niezależnie od warunków pogodowych. Ekwipunek zimowy w postaci czapki, szalika i rękawiczek absolutnie niezbędny. Odpowiedni strój na cebulę lub na tort i żadne warunki nam straszne nie będą! :) A do plecaczka warto wrzucić przekąski energetyczne w postaci batonów czy kabanosów, a i termos z gorącą herbatą będzie bardzo przydatny. Z drugiej zaś strony minimalizujemy bagaż, bo to co potrzebne nam będzie na nocleg i kolejny dzień szwendania niesiemy na plecach od sobotniego poranka do niedzielnej mety. W schronisku śpimy z pościelą, więc śpiworów nie zabieramy.

Koszty składkowe:

270 zł i obejmują:

  • przejazd komfortowym autokarem z Warszawy w Beskid Żywiecki i z powrotem
  • nocleg w Schronisku na Hali Lipowskiej (pok. wieloosobowe, łazienki na korytarzach)
  • sauna sobotnim wieczorem na 2 godz. do dyspozycji całej grupy
  • kiełbaska z dodatkami do upieczenia na ognisku
  • miejsce ogniskowe z opałem 
  • ubezpieczenie KL 2 tys. PLN, NNW 50 tys. PLN, OC 100 tys. PLN
     

Koszty do poniesienia we własnym zakresie:

  • obiadokolacja sobotnim wieczorem w miejscu noclegu
  • posiłek niedzielny przed powrotem w Schronisku na Hali Miziowej 
  • wydatki na przyjemności na miejscu (napoje, przekąski, pamiątki itp.)
     

Jak się zgłosić?

W wyjeździe mogą uczestniczyć tylko członkowie Stowarzyszenia Klub Szwendaczek. Poniżej znajdziesz przycisk prowadzący do formularza zgłoszeniowego. 

Ekipa w komplecie, ale warto zgłosić się na listę rezerwową (również przez formularz zgłoszeniowy).

Formularz zgłoszeniowy

Chcesz się poszwendać? Dołącz do nas!

Stowarzyszenie Klub Szwendaczek

Wolska 5/13/103, 01-201 Warszawa
KRS 0000658051, REGON 366320126,
NIP 5272792874, 
tel. 505 340 220
(w dni powszednie w godz. 18-22)
email: klub@szwendaczek.pl

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit?