Ferraty i trekking nad Jeziorem Garda
Włochy 24.07-02.08.2026
Zapraszamy :)
Są takie miejsca, do których nie jedzie się tylko „na wyjazd”, ale po przygodę. Po widoki, które zostają w głowie na długo. Po satysfakcję z każdego kroku w górę i radość z bycia tam – wysoko nad taflą Jeziora Garda, wśród pionowych ścian, skalnych półek i spektakularnych panoram.
Przed nami tydzień intensywnego górskiego szwendania: ferraty zawieszone nad dolinami, trekkingi graniami z widokiem na jezioro, klimatyczne włoskie miasteczka i codzienna dawka alpejskiej energii. Będą ekspozycje, stalowe liny, schodki w skałach, ale też spokojniejsze przejścia, miejsca na oddech i momenty, w których po prostu staje się i patrzy przed siebie – bo trudno uwierzyć, że naprawdę tu jesteśmy.
To wyjazd dla tych, którzy lubią ruch, przestrzeń i góry przeżywane aktywnie. Dla tych, którzy cenią wspólne szwendanie, dobrą atmosferę i satysfakcję z pokonywania tras, które jeszcze chwilę wcześniej wyglądały na niemożliwe do przejścia. Jeśli chcesz spędzić tydzień w jednym z najbardziej widowiskowych ferratowych i trekkingowych rejonów Europy – z plecakiem, uprzężą i uśmiechem – jedź z nami nad Jezioro Garda :)
Kilka linków do fotek ze szwendaczkowych wypraw:
Fotorelacje z 6 dni na ferratach w 2025 - byliśmy we Włoszech, na Słowenii i w Austrii: D1, D2, D3, D4, D5, D6
Coma Pedrosa 2942m - najwyższy szczyt Andory; Pico Aneto 3404m - najwyższy szczyt w Pirenejach; Hiszpańska Droga Króla i Gibraltar; Ferrata Sacs; Psiloritis 2456m - najwyższy szczyt Krety; Trolltunga (Język Trolla) w Norwegii; Madera - aktywnie na wyspie wiecznej wiosny;
Cascada del Sorrosal - Via Ferrata; Monte Cinto 2706m - najwyższy szczyt Korsyki; Korab 2764m - najwyższy szczyt Albanii; Zła Kolata 2534m - najwyższczy szczyt Czarnogóry
Charakter wyjazdu:
Przed nami 6 dni we Włoszech pełnych emocji, przygody i radochy na trasach via ferrata i trasach trekkingowych. Ferraty począwszy od kat.B na rozgrzewkę, a sięgniemy maksimum do trudności o kat.D. Mile widziane w ekipie osoby z doświadczeniem na ferratach, ale wiemy też z poprzednich wyjazdów, że również poczatkujący, ale o dobrej koncycji i odporności na ekspozycję świetnie sobie radzą po krótkim przeszkoleniu. Kto ma wątpliwości czy ferraty są dla niego, to dobrym testem jest wybranie się do parku linowego na jak najwyżej zawieszoną trasę między drzewami. Sposób poruszania się tam jest bardzo podobny do tego na ferracie. Park linowy to trasa pozioma, a nie do góry, ale jeśli ekspozycja na wysokiej trasie między drzewami, to dla Ciebie pikuś, to na ferracie pewnie zaznasz radości i emocji z wysiłku nad przepaściami, a nie blokady związanej ze strachem. Trasy trekkingowe natomiast będą również o różnym stopniu trudności, począwszy od lajtowych tras z super widokami do odcinków skalnych, gdzie może się też miejscami pojawić wspomagająca lina poręczowa (odpowiednik naszych łańcuchów w Tatrach). Oczywiście będzie można każdego dnia zdecydować czy ma się ochotę na ferratę (dot. osób ze swoim kpl. sprzętu), czy na trekking, a jak ktoś danego dnia wybierze plażowanie, spacerek czy wynajem roweru nad Gardą, to też nic nie stoi na przeszkodzie.
Jak jedziemy, wracamy i przemieszczamy się podczas wyjazdu:
W podróż w obie strony oraz do poruszania się na miejscu wybieramy się wynajętymi 9-os. busami (kierowanie na kat.B). Dla komfortu przejazdu w każdym z nich pojedzie po 8 osób, a ekipę montujemy na min. 2 a max. 4 busy. Modele w wersjach z dużą przestrzenią bagażową. Wśród Szwendaczy potrzebni będą kierowcy do kierowania tymi busami, po dwóch do każdego busa i to właśnie oni będą jako pierwsi w ekipie, bo bez kierowców nie da się pojechać. Muszą to być osoby z doświadczeniem w poruszaniu się autami kat.B. Jeśli jesteś tzw. niedzielnym kierowcą, to nie zgłaszaj się do tej roli w ekipie. Kierowcy wykonają kawał dobrej roboty na całej trasie, więc poniosą nieco niższe koszty, a pasażerowie nieco wyższe i bilans w busie się wyrówna.
Zbiórka w piątek 24.07 o 17.30 na Bemowie, wyjazd o 18.00 i przed północą dotrzemy na nocleg tranzytowy na granicy w Zgorzelcu. W sobotę zjemy śniadanko, wyjazd o 8 i w ciągu ok. 12 godzin dojedziemy do włoskiej bazy na przedmieściach miasteczka Riva del Garda. Będziemy tam wieczorem, ale jeśli warunki drogowe pozwolą, to po zakwaterowaniu powinno się udać jeszcze wyjść na wieczorną włoską pizzę :)
Podczas 6 aktywnych dni na ferratach i trekkingu śniadania o 7.00, wyjazdy o 8.15. Dojazdy na starty tras czasem krótsze, czasem dłuższe (zgodnie z info w harmonogramie poniżej). Realizujemy całodzienne trasy. Podane czasy przejść są orientacyjne. Niektórzy pewnie pokonają je szybciej, a różne czynniki mogą je też wydłużyć. Na trasach wstępujemy na szybkie małe co nieco w schroniskach, a po powrocie do bazy (lub w trakcie powrotu) korzystamy z lokalnych pizzerii i innych knajpek. Powroty z tras będziemy ustalać tak, aby optymalnie wykorzystać wracające busy z dostępnymi kierowcami. Przy gorszej pogodzie lub gdy jakaś ferrata, trasa lub kolejka zostanie zamknięta - realizować będziemy trasy alternatywne, tak aby spędzić czas aktywnie, ale przede wszystkim bezpiecznie. A jeśli skończymy wcześniej, to udamy się na zasłużony relaksik po intensywnej aktywności na wybrane plaże nad Jeziorem Garda lub nad okoliczne inne jeziora.
Harmonogram na 6 dni na ferraty i trekking:
Dzień 1 - niedziela 26.07.2026
Po śniadaniu w hotelu pojedziemy naszymi busami do Biacesa di Ledro (ok. 20 min). Z tego miejsca ruszą obie grupy od startu szlaku 417 i dojdziemy wszyscy razem do rozwidlenia ze szlakiem 470.
Ekipa ferratowa od krzyżówki 417 z 470 - szlak Senter dei Bech - po dotarciu do szlaku 405 przejdziemy kawałek, zakładamy sprzęt i 🧗🏻♂️Ferrata Fausto Susatti (kat.B, ⌛1,15h▲315m) która zaprowadzi nas na szczyt Cima Capi 909m - dalej do krzyżówki z 460 i na nim po chwili czeka nas kolejna 🧗🏻♂️Ferrata Mario Foletti (kat.B, ⌛0,20h▲70m) po której dotrzemy do Bivacco Arcioni - schron, a na jego tarasie z pięknym widokiem na J.Garda można zrobić piknik po dwóch ferratach, dla chętnych jeszcze wejście na Cima Rocca 1090m, powrót do schronu i dalej szlakiem 460 i 417 z powrotem do Biacesa di Ledro.
Ekipa trekkingowa dalej szlakiem 417 do 460 i dotarcie do schronu Bivacco Arcioni - przy nim krótki piknik z widokiem na J.Garda, a następnie szlak podejściowy na szczyt 🏔️Cima Rocca 1090m, miejscami ubezpieczenia z linami stalowymi, tunele w skałach (konieczne czołówki!) - by na szczycie zachwycać się spektakularnym widokiem na położone w dole J.Garda.
Łącznie:
F - [► 8 km, ▲635m ▼635m ⏰ 6h] | T - [► 7 km, ▲660m ▼660m ⏰ 5h]
Podane powyżej czasy (i w kolejnych dniach) są orientacyjne, dużo zależy od indywidualnych możliwości każdego poskramiacza ferrat i tras trekkingowych, a także od czynników zewnętrznych np. ilość innych turystów na trasach, warunków pogodowych itp.
Dzień 2 - poniedziałek 27.07.2026
Drugiego dnia po śniadaniu jedziemy dalej, na wschodnią stronę Jeziora Garda. Dojazd zajmie nam ok. 1,5h, daleko nie jest, ale drogi górskie, pełne serpentyn. Ruszymy razem z parkingu przy kościółku Madonna della Neve, ale każda z ekip w innych kierunkach.
Ekipa ferratowa ruszy na południe by po kilku zakrętach złapać szlak 652. Czeka nas zejście malowniczym wąwozem, wzłuż górskiej rzeki (choć latem może być w zaniku). Na rozwidleniu zmienimy szlak na 685 i kawałek dalej czeka nas piękny wodospad Cascata Preafessa. Połowa podejścia za nami, jeszcze godzinka i dotrzemy do startu ferraty. A potem już same rarytasy czyli 🧗🏻♂️Ferrata Gerargo Sega (kat.B/C, ⌛1,5h▲360m) z umiarkowanymi trudnościami, ale będą też trawersy nieubezpieczone, szeroka półka do przejścia, ale ekspozycja bardzo duża! W nagrodę mega widoki, a na końcu ferraty również widokowa grań. Trasa zejściowa w postaci pętli doprowadzi nas po ok. 1h do parkingu z którego zaczynaliśmy.
Ekipa trekkingowa ruszy szlakiem 653 na północ, przejdzie przez przełęcz Pozza della Cola 1289m, a po zmianie szlaku na 654 dotrze do 🏚️ schroniska Rifugio Fos-ce. Po przerwie popasowej kontunuacja ataku szczytowego, którego celem będzie 🏔️ Corna Piana 1736m z pięknymi widokami na okolicę. Ze szczytu pozostanie jeszcze krótki szlak zejściowy do przełęczy Bocca del Creer, a na niej zlokalizowane jest 🏚️ schronisko Rifugio Graziani, do którego busami podjedzie po trekkingowców ekipa ferratowa po zakończeniu swojej trasy.
Łącznie:
F - [► 9 km, ▲700m ▼700m ⏰ 5h] | T - [► 14 km, ▲880m ▼340m ⏰ 6h]
Dzień 3 - wtorek 28.07.2026
Po śniadaniu krótszy podjazd, ok. 30min. do miejscowości Ballino. Osoby na trekking zostaną podwiezione do przełęczy Passo Del Ballino 765m.
Ekipa ferratowa ruszy w kierunku zachodnim, aby po ok. pół godziny dotrzeć na start Ferraty Signora Delle Acque (kat.C, ⌛1h▲155m). I zacznie się prawdziwa radocha! Przynajmniej godzina wspinaczki filarami w górę Wodospadu Sajant. Długie, pionowe odcinki, przyda się siła i odporność na ekspozycję. A także gotowość na zmoczenie, co sprawi jeszcze więcej frajdy :) Na trasie znajdują się też atrakcje w postaci wuluzowanej drabinki ;) oraz dwóch wiszących mostów - stopami po stopkach nad przepaścią wodospadu! Po emocjach na trasie w ok. godzinkę dotrzemy z powrotem do miejscowości Ballino. Tu chwila w knajpce i jeszcze przejdziemy w dół szlakiem nad Lagi di Tenno. Tylko kierowcy z każdego busa (wybrany jeden) nie przejdą tego odcinka, bo potrzebni będą do zwiezienia busów z Ballino nad Jezioro Tenno.
Ekipa trekkingowa ruszy z przełęczy Passo Del Ballino 765m szlakiem 432 do przełęczy Sella del Misone 1585m. Następnie graniowo w stronę szczytu Monte Misone 1803m z którego będzie można się nacieszyć widokami na okolicę. A na tym nie koniec atrakcji, bo trasa zejściowa ze szczytu doprowadzi do plaży nad jeziorem Lago di Tenno, w którym będzie można zażyć odświeżającej kąpieli :) Do tego miejsca dojedzie ekipa ferratowa po pokonaniu trasy wzdłuż wodospadu i będzie można urządzić wspólne, jeziorne moczenie :)
Łącznie:
F - [► 11 km, ▲330m ▼510m ⏰ 6h] | T - [► 16 km, ▲1060m ▼1230m ⏰ 7h]
Dzień 4 - środa 29.07.2026
Tego dnia podjazd busami na start tras to ok. 30min do miejscowości Mori. Tam z parkingu ekipy rozejdą się w przeciwne strony.
Ekipa ferratowa ruszy na wschód szlakiem F20, a miasteczko opuści w stronę północną szlakiem 670. Miniemy ruiny zamku Castel Albano. Po pół godzinie będziemy już zakładać na siebie szpej. Przed nami Ferrata Monte Albano (kat.D, ⌛2h▲220m) Już na starcie będzie siłowo i pionowo, to jedna z trudniejszych ferrat nad Gardą, ma sportowy charakter wymagający siły, wytrwałości i odporności na ekspozycje ;) Na trasie wiele klamer i stalowych stopni, ale trzeba na niej już porządnie powalczyć :) Na żelaznej perci spędzimy przynajmniej 2h, a potem lajcikowe zejście w niecałą godzinkę domykając pętelkę do Mori i na parking.
Ekipa trekkingowa ruszy z parkingu w przeciwną stronę na wyjątkowy szlak pełen bunkrów, pozostałości z I wojny światowej, a skoro będą bunkry to musi być zaj... ;) Ciekawe ile uda się ich namierzyć, bo niektóre przy samym szlaku, inne trochę obok, ale będzie ich ponad 20! Oczywiście będzie też szczyt do zdobycia Monte Nagià Grom 787m na którego szczycie znajdują się ruiny wojennego fortu obserwacyjnego, a obecnie można tam urządzić sobie piknik i rozkoszować się widokami na okolicę. Powrót przez miejscowość Manzano, aby zamknąć pętlę i wrócić do Mori.
Łącznie:
F - [► 5 km, ▲400m ▼400m ⏰ 4h] | T - [► 8 km, ▲600m ▼600m ⏰ 4h]
Dzień 5 - czwartek 30.07.2026
Po śniadaniu jedziemy wszyscy w kierunku Andalo (ok. 1h). Wprawdzie to już nieco poza Gardę, ale łykniemy tam 2-tysięczników!
Ekipa ferratowa wsiądzie w kolejkę gondolową w Andalo, potem przesiadka w krzesełko i dojedziemy do schroniska Rifugio La Roda 2125m, a tam koniecznie espresso z widokiem na Dolomity. Po wzmocnieniu kawusią w ciągu kwadransa będzie gotowa by ruszyć na Ferratę Delle Aquile (kat.C/D, ⌛2h▲150m). Ferrata poprowadzona jest w mega widowiskowym klimacie, na trasie czekają nas dwa mosty linowe oraz luźno zawieszona spiralna drabina o wys. 25m po której wchodząc robi się 4 obroty wokół własnej osi. Wszystko to w bardzo dużej ekspozycji oczywiście (dla antyfanów takich drabin jest też równoległe obejście drabiny po skale z klamrami). Solidne 2h emocji gwarantowane :) Na trasie jest też opcjonalny wariant fragmentu ferraty z 8-metrowym wahadłem na linie, a następnie ścianka 15m w przewieszeniu o trudności E/F, ale tego odcinka pokonywać nie będziemy, może uda się zobaczyć jak robią to jacyś wyczochrańcy. Z końca ferraty krótki (ok. 20min) powrót do schroniska przy górnej stacji kolejki. Kto będzie miał dość emocji na ten dzień, to zjedzie kolejką na dół i poczeka w knajpie, ale w miarę sił planujemy zejście szlakami w pobliżu kolejki do parkingu w Andalo.
Ekipa trekkingowa wysiądzie nieco wcześniej w Molveno i stamtąd też dwoma kolejkami (gondola + krzesło) wjedzie pod schronisko Rifugio La Montanara 1525m. Tam też espresso dla wzmocnienia, a potem ambitna trasa trekkingowa. Szlakiem 352B, a potem 352 do skrzyżowania Tovo Valon, a potem atak szczytowy przez przełęcz Passo Daniola 2121m, aby zdobyć Piz Galin 2442m. Zejście przez przełęcz i potem szlakiem 353, tak aby zejść do parkingu i knajpek w Andalo.
Łącznie:
F - [► 11 km, ▲230m ▼1320m ⏰ 7h] | T - [► 13 km, ▲940m ▼1430m ⏰ 7h]
Dzień 6 - piątek 31.07.2026
Ostatni dzień z ferratami i trekkingiem. Po śniadaniu krótki podjazd na obrzeża Riva del Garda. Ostatniego dnia warto będzie napatrzeć się porządnie na całe północne i wchodnie wybrzeże Jeziora Garda. Najpierw wjedziemy panoramiczną windą do starego Bastionu (z XVIw.) - wjazd gratis w ramach Garda Trentino Guest Card, którą otrzymamy w hotelu. Na górze obejrzymy dobrze zachowane ruiny i ruszymy na szlak.
Ekipa ferratowa podąży szlakiem 404, zahaczy o schronisko Capanna Santa Barbara, a następnie wejdzie na szlak 404B, gdzie rozpocznie się Ferrata dell'Amicizia (kat.B/C, ⌛2,5h▲620m) czyli duże przewyższenie na ferracie i też dużo pionowych drabin, najdłuższa 70m w pionie :) Będzie się działo! Długo, konkretnie, umiarkowany wysilek, ekspozycja i widoki na J.Garda. Ferrata wprowadzi nas na szczyt Cima Sat 1245m, na którym mamy nadzieję spotkać trekkingowców, którzy wejdą od drugiej strony.
Ekipa trekkingowa ruszy szlakiem 405 aby nieco okrężną i łatwiejszą trasą zdobywać wysokość. Następnie zmiana na szlak 404A, by na kolejnym skrzyżowaniu wejść na 404. Na tym jednak nie koniec nawigacji, potem jeszcze szlak 413 i na koniec 418. Końcowy odcinek do szczytu Cima Sat 1245m prowadzi krótkim fragmentem ubezpieczonym stalową linką (trudność A/B) oraz odcinek ostro 15m na szczyt z klamrami i liną, które trzeba będzie pokonać w dwie strony. To tzw. "straszne kropki" ;) Kto będzie się czuł na siłach, to pokona te odcinki w obu kierunkach. A dla kogo kropki będą zbyt straszne, to ominie szczyt, a kontynuując trasę szlakiem 418 i tak będzie miał super widoki na Jezioro Garda.
Łącznie:
F - [► 8 km, ▲1030m ▼1030m ⏰ 7h] | T - [► 10 km, ▲1070m ▼1070m ⏰ 7h]
Zakwaterowanie, wyżywienie i powrót:
Naszą bazą we Włoszech będzie hotel*** na przedmieściach Riva del Garda. Do dyspozycji pokoje 2-osobowe z łazienkami, klimatyzacją i wifi. Spędzimy tam 7 nocy począwszy od 25/26.07, a pobyt zakończymy w sobotę rano 01.08. Po każdym noclegu śniadanie w hotelu (bufetowe na słono i na słodko), a po nim ruszamy na górskie trasy. W naszym hotelu do dyspozycji gości basen zewnętrzny ok. 10x20m otwarty codziennie do godz. 20. Pokoje zostaną przygotowane wg potrzeb tzn. double (podwójne łóżka) lub twin (łóżka oddzielne). W pobliżu naszego hotelu znajdują się miejsca z gastronomią (pizzerie, restauracje, bary), gdzie będzie można zjeść porządny posiłek po pokonaniu górskich tras. Oryginalna włoska pizza i makarony przygotowywane na wiele sposobów, do tego vino de la casa, a na deser przepyszne tiramisu. Tak będziemy ucztować we Włoszech! W lokalnych sklepach spożywczych będziemy uzupełniać zapasy potrzebnych na trasy przekąsek (batony, kabanosy itp.), kupować potrzebne napoje, ale będziemy też wstępować do schronisk na trasach na małe co nieco, aby coś przekąsić czy napić się w przepięknej scenerii.
W sobotę 01.08 po śniadaniu ruszamy na całodzienny przejazd powrotny z Włoch, przez Niemcy do granicy w Zgorzelcu. Czeka nas ok. 10h jazdy plus przerwy, więc wieczorem dotrzemy na tranzytowy nocleg powrotny w Zgorzelcu (w obie strony ten sam hotel, pok. 2os. z łazienkami, kilka typu double, większość typu twin, śniadanie po noclegu). W niedzielę śniadanie o g.8.00 i po nim ruszymy na drugą cześć powrotu do stolicy z zachodniej granicy. Na Bemowo powinniśmy dotrzeć ok. godz. 15-16. więc będzie jeszcze kawałek dnia, aby ogarnąć się przed powrotem do poniedziałkowych obowiązków.
Co zabrać:
Podstawowy ekwipunek górskiego turysty, a więc przede wszystkim wygodne, rozchodzone, górskie buty z membraną i dobrą, najlepiej vibramową podeszwą, bo to ich zadaniem będzie nas wygodnie poprowadzić po każdej ścieżce oraz nieduży plecak z tym co komu potrzebne i prowiantem na drogę. Przyda się oczywiście kurtka nieprzemakalna oraz odzież o różnej gramaturze i właściwościach, aby zmieniając ilość warstw na sobie zapewnić sobie optymalną wymianę ciepła z otoczeniem. Koniecznie też zabieramy latarkę/czołówkę. Trasy planujemy kończyć przed zmrokiem, ale latarki zwykle przydają się najbardziej wtedy, gdy o nich zapomnimy. Warto mieć na sobie tzw. „koszulki oddychające” z krótkim rękawem, bo sucha koszulka podczas ostrego podejścia w górach to uczucie bezcenne :)
Oczywiście absolutnie niezbędnym wyposażeniem każdego uczestnika na trasy ferratowe będzie zestaw do autoasekuracji: uprząż, lonża z absorberem, kask i rękawiczki. Nie może to być sprzęt do wspinaczki lecz dedykowany do pokonywania żelaznych dróg typu via ferrata / klettersteig. Na trudniejszych ferratach (zwłaszcza na Monte Albano kat.D) bardzo się przyda tzw. eskpres wspinaczkowy lub lonża odpoczynkowa czyli krótka taśma z karabinkiem pozwalająca odciążyć ręce podczas odpoczynku). Zabieramy też składane kijki trekkingowe na podejścia do ferrat i na trasy trekkingowe. Konieczne też czołówki, przydadzą się pierwszego dnia dla obu ekip podczas pokonywania ciemnych tuneli.
W górach, bez względu na porę roku warto się przygotować na każde warunki. Może się zdarzyć, że nawet w trakcie wakacji sypnie śniegiem, więc i na takie warunki trzeba być przygotowanym. Przydadzą się więc lekkie akcesoria zimowe w postaci czapki czy cieplejszych rękawiczek, aby pogoda w górach nas nie zaskoczyła. Bardziej prawdopodobne (i na to w sumie liczymy), że pod koniec lipca będzie gorące lato, a wtedy koniecznie trzeba zadbać o kremy z filtrem UV i odpowiedni (duży! min. 2-3 litry na osobę!) zapas płynów. Konieczny zakres płynów i prowiantu na cały dzień w górach trzeba mieć na plecach, a schroniska na trasach traktować jako dodatkowe nawodnienie organizmu.
Koszty składkowe:
4490 zł dla pasażera oraz 3990 zł dla kierowcy i obejmują:
(cz.1. w kwocie 1490 zł w ciągu 3 dni od otrzymania kpl. dok., cz. 2 w kwocie 1500 zł do 30.04, pozostała kwota do 29.05)
Koszty do poniesienia we własnym zakresie:
Jak się zgłosić?
Formularz zgłoszeniowy dostępny pod poniższym przyciskiem oraz pod tym linkiem
Stowarzyszenie Klub Szwendaczek
Kędzierskiego 2/32, 01-493 Warszawa
KRS 0000658051, REGON 366320126,
NIP 5272792874, tel. 505 340 220
(w dni powszednie w godz. 18-22)
email: klub@szwendaczek.pl
Chcesz się poszwendać? Dołącz do nas!