Za oknami afrykańskie upały, więc aż nas skręca żeby szwendaczkową pasję rowerową połączyć z odświeżającymi kąpielami :) A tak się składa, że przy tym lubimy wracać w rejony, gdzie można te dwie rzeczy zrealizować niemal jednocześnie, gdy po trasie co i rusz nadarza się okazja by wskoczyć do jeziora lub rzeki. A jeśli do tego dodamy jeszcze piękne krajobrazy, urozmaicony teren i lokalne smakołyki to mamy Suwalszczyznę :)

Nocą z piątku na sobotę przejedziemy w okolice Suwałk, a zwykle jest tam chłodniej niż gdzie indziej w Polsce. Zaczniemy od solidnego śniadanka i ruszymy w trasę wśród jezior, lasów i rzek, głównie szlakami rowerowymi. Skorzystamy częściowo ze szlaku Green Velo, w dużym zakresie z Podlaskiego Szlaku Bocianiego i lokalnych tras rowerowych. Zarówno w sobotę jak i niedzielę czeka na nas trasa o długości ok. 70 km. a więc w sam raz na porządne rowerowanie na cały dzień, a jednocześnie na przerwy kąpielowe i gastronomiczne po drodze.

Suwalszczyzna z lotu ptaka

Rowerowo-kąpielowo w jeziorach i rzekach Suwalszczyzny
13-14.07.2019

Jak jedziemy:

Zbiórka o godz. 00.00 w sobotę 13.07.2019 (o północy z piątku na sobotę) na parkingu przed Pałacem Kultury i Nauki od strony ul. Świętokrzyskiej. Tam zapakujemy siebie do autokaru, a nasze rowery odpowiednio zabezpieczone do auta dostawczego i ruszymy w trasę, aby przez noc spokojnie dojechać w okolice Suwałk na poranne śniadanie wzmacniające przed trasą rowerową.

Jedziemy i wracamy tym samym autokarem, więc warto sobie zabrać np. jaśka lub zagłówek dmuchany dla wygodnego spania. Dla lubiących ciepełko warto zabrać też kocyk, bo nie sposób wyregulować idealnie temperaturę dla wszystkich, więc ustawiamy wariant chłodniejszy, a kto woli cieplej, to wskakuje pod przykrycie.

Charakter wyjazdu:

Wyjazd jest dla członków Stowarzyszenia Klub Szwendaczek, którzy w sposób aktywny chcą spędzić rowerowy weekend. Będziemy realizowali całodzienne trasy przemieszczając się głównie po szlakach rowerowych. Możemy się spodziewać w większości utwardzonych dróg (asfalty, kostki, szutry itp.) więc rowery trekkingowe, górskie czy nawet miejskie też dadzą radę. Trudniej mogą mieć kolarze na cienkich oponach, ale to i tak zawsze więcej zależy od rowerzysty, a nie od sprzętu na którym jedzie. Każdego dnia zaplanowane ok. 70 km, więc w weekend razem ok. 140-150km. Dla rozruszanych rowerowo Szwendaczków nie będzie kłopotu z ich pokonaniem.

Niedziela 14.07.2019

W niedzielę po śniadaniu w miejscu noclegu wyjedziemy na rowerach i w Gibach uzupełnimy zaopatrzenie na trasę. Lokalnymi drogami dobijemy do szlaku Green Velo biegnącego wzdłuż rzeki Czarna Hańcza. Dojedziemy nim aż do Mikaszówki, a po drodze spróbujemy znaleźć nad rzeką fajne miejsce kąpielowe. Ponownie wskoczymy na Podlaski Szlak Bociani i przez lasy dojedziemy do Jeziora Szlamy, ale tu nazwa raczej nie zachęca ;) więc tylko dla odważnych testerów :) Dojeżdżając do miejscowości Rudawka przejedziemy przez Śluzę Kudrynki. Kolejne kilometry to lasy i lasy, ale jak już je pokonamy to wjedziemy do Nowych Leśnych Bohaterów i poczujemy się jak mieszkańcy ;) Naszą niedzielną trasę zakończymy w Lipsku, ale spokojnie, to nie ten w Niemczech ale w okolicy Dąbrowy Białostockiej. Powrót do Warszawy szacowany na godz. 23.

Sobota 13.07.2019

Zaczniemy naszą trasę w Jeleniewie k. Suwałk. Zjemy tam porządne śniadanie i ruszymy rowerowym szlakiem Green Velo. Pierwsza okazja do kąpieli będzie już po kilku km w Jeziorze Szelment Wielki. W Suchodołach zmienimy kierunek i podążać będziemy Podlaskim Szlakiem Bocianim. Przez lasy, pola i łąki dotrzemy do miejscowości Huta, a tam Jezioro Koleśne, a nieco dalej Jezioro Czarne a przy nim Plaża Krzywe. Już przed Hutą wjedziemy na teren Wigierskiego Parku Narodowego. Następnie przez Stary Folwark objedziemy od północy Jezioro Wigry, aby wjechać na kołach rowerowych na półwysep do miejscowości Wigry. Oczywiście fani zabytków będą mogli zwiedzić tam Klasztor Pokamedulski albo chociaż wejść na wieżę widokową, ale my przede wszystkim nastawiamy się tam na odświeżającą kąpiel w jeziorze, a następnie na super pyszne regionalne pierogi faszerowane głównie owocami: truskawkami, wiśniami, jagodami i innymi smakołykami. Jedliśmy już nie raz i nie możemy się doczekać kolejnych :) Po tych rarytasach dalsza trasa przebiegnie wzdłuż wschodniego brzegu J.Wigry aż do Wysokiego Mostu. Tam odbijemy w kierunku na Giby i zajedziemy docelowo nad Jezioro Pomorze nad którym ulokujemy się w ośrodku wypoczynkowym.

Wieczór i noc nad Jeziorem Pomorze

Naszym miejscem noclegu, ale i wcześniej późnopopołudniowego wypoczynku po trasie rowerowej będzie klimatyczny ośrodek położony nad brzegiem Jeziora Pomorze. Zanocujemy tam w przyzwoicie utrzymanych 5-os. domkach z PRL-u, będą łóżka i pościel a nawet WC wewnątrz, a prysznice w ogólnodostępnych sanitariatach. W każdym domku jest dwa pomieszczenia do spania, jedno z 3 łóżkami, drugie z 2 łóżkami.

Nad brzegiem jeziora pobiesiadujemy przy ognisku (lub grillu jeśli susza spowoduje, że wprowadzą zakaz palenia ognisk). Wszamiemy tam porządne jedzonko grillowe w postaci bigosu, karkówki, kaszanki, kiełbasek, smalcu z ogórkami z dodatkami i herbatą. Na miejscu będzie można nabyć złoty, zimny trunek, a kto wie, może wśród rowerzystów trafi się jakiś gitarowy wymiatacz? :)

Co zabrać:

Jedziemy w połowie lipca, więc mamy nadzieję, że pogoda będzie zdecydowanie letnia i doskonała na kręcenie na dwóch kółkach. Dni będą dłuuugie, a na rowerach i w wodzie spędzimy całe dnie.

Zabrać oczywiście należy sprawny rower z niezbędnym wyposażeniem tzn. zapasową dętkę, a najlepiej dwie, bo na trasie dużo szybciej i sprawniej jest ją wymienić w razie przebicia niż kleić łatki, a że rozmiary dętek w rowerach są rozmaite, więc należy zadbać o to aby mieć odpowiednie do swoich kół. Nie zaszkodzi też mały smar do łańcucha, abyśmy mogli słuchać śpiewu ptaków, a nie skrzypiących rowerów.

Na trasy w ciągu dnia warto mieć małą sakwę/małe sakwy na bagażnik lub ewentualnie plecaczek rowerowy (chociaż to mniej wygodne rozwiązanie). Bagaż niepotrzebny podczas rowerowania będzie dostępny w miejscu noclegu w sobotę, a w niedzielę na mecie trasy. Strój wygodny, w miarę możliwości z tkanin technicznych, abyśmy byli przygotowani warstwowo na każde warunki pogodowe, a na wszelki wypadek w bagażu jakaś pelerynka od deszczu też lepiej żeby była. No i obowiązkowo strój kąpielowy dla tych co nie wyobrażają sobie letniego dnia na rowerze bez odświeżających kąpieli po trasie.

Suwalszczyzna z lotu ptaka

Koszty składkowe:

330 zł i obejmują:

  • przejazd komfortowym autokarem na trasie Warszawa – Suwalszczyzna – Warszawa,
  • transport rowerów na miejsce sobotniego startu i z powrotem do Warszawy,
  • śniadanie (szwedzki stół) na starcie sobotniej trasy,
  • karta wstępu do Wigierskiego Parku Narodowego na sobotę,
  • obiadokolacja grillowa w miejscu noclegu nad jeziorem,
  • nocleg w ośrodku wypoczynkowym (zgodnie z opisem powyżej),
  • śniadanie niedzielne (szwedzki stół) w miejscu noclegu,
  • ubezpieczenie KL 2 tys. PLN, NNW 50 tys. PLN, OC 100 tys. PLN


Koszty do poniesienia we własnym zakresie:

  • obiadokolacja sobotnim popołudniem na niedzielnej mecie w knajpie,
  • wydatki osobiste podczas realizowania tras rowerowych,

 

Jak się zgłosić?

W wyjeździe mogą uczestniczyć tylko członkowie Stowarzyszenia Klub Szwendaczek.

Poniżej znajdziesz przycisk prowadzący do formularza zgłoszeniowego lub przejdziesz do formularza tym linkiem.

 

 Pojawiło się kilka miejsc w ekipie :) Zapraszamy Szwendaczków. 

Formularz zgłoszeniowy

Wgry i pierogowe przysmaki
Szwendaczkowe rowerowanie
Szwendaczkowe rowerowanie

Chcesz się poszwendać? Dołącz do nas!

Stowarzyszenie Klub Szwendaczek

Kędzierskiego 2/32, 01-493 Warszawa
KRS 0000658051, REGON 366320126,
NIP 5272792874, 
tel. 505 340 220
(w dni powszednie w godz. 18-22)
email: klub@szwendaczek.pl

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit?