Po rowerowej Czerwcówce w Niemczech wybrzeżem Bałtyku oraz weekendzie na Suwalszczyźnie pora na kolejną odsłonę szwendaczkowego rowerowania. Kolejne kilometry na naszych dwukołowych rumakach pokonamy w Borach Tucholskich, a jechać będziemy wzdłuż rzeki Brdy
Rzeka ta jest popularnym szlakiem kajakowym, a my będziemy podziwiać jej uroki w leśnej naturze z perspektywy rowerowego siodełka.

Nocą z piątku na sobotę przejedziemy w okolice Chojnic. Zaczniemy od solidnego śniadanka (w miejscu w którym kiedyś już jedliśmy przy innym wyjeździe i było pysznie), a potem ruszymy w trasę przebiegającą głównie wzdłuż rzeki Brdy, głównie szlakami rowerowymi. Zarówno w sobotę jak i niedzielę czeka na nas trasa o długości ok. 60 km. a więc w sam raz na porządne rowerowanie na cały dzień, a jednocześnie na popasy do nasycenia się otaczającą przyrodą oraz na degustację lokalnej gastronomii po drodze.

Szwendaczek w Borach Tucholskich

Rowerowy Szlak Brdy w Borach Tucholskich
14-15.09.2019

Jak jedziemy:

Zbiórka o godz. 00.00 w sobotę 14.09.2019 (o północy z piątku na sobotę) na parkingu przed Pałacem Kultury i Nauki od strony ul. Świętokrzyskiej. Tam zapakujemy siebie do autokaru, a nasze rowery odpowiednio zabezpieczone do auta dostawczego i ruszymy w trasę, aby przez noc spokojnie dojechać w okolice Chojnic na poranne śniadanie wzmacniające przed trasą rowerową.

Jedziemy i wracamy tym samym autokarem, więc warto sobie zabrać np. jaśka lub zagłówek dmuchany dla wygodnego spania. Dla lubiących ciepełko warto zabrać też kocyk, bo nie sposób wyregulować idealnie temperaturę dla wszystkich, więc ustawiamy wariant chłodniejszy, a kto woli cieplej, to wskakuje pod przykrycie.

Charakter wyjazdu:

Wyjazd jest dla członków Stowarzyszenia Klub Szwendaczek, którzy w sposób aktywny chcą spędzić rowerowy weekend. Będziemy realizowali całodzienne trasy przemieszczając się głównie po szlakach rowerowych. Możemy się spodziewać w większości utwardzonych dróg (asfalty, kostki, szutry itp.) więc rowery trekkingowe, górskie czy nawet miejskie też dadzą radę. Trasa raczej nie wskazana dla kolarek, ale to i tak zawsze więcej zależy od rowerzysty, a nie od sprzętu na którym jedzie. Każdego dnia zaplanowane ok. 60 km, więc w weekend razem ok. 120 km. Oczywiście będą możliwe dokrętki dla chętnych. Skróty nie za bardzo, ale dla rozruszanych rowerowo Szwendaczków nie powinno być kłopotu z pokonaniem tras.

Niedziela 15.09.2019

W niedzielę po śniadaniu w miejscu noclegu wyjedziemy na rowerach na kontynuację szlaku pieszego. Po kilku km odbijemy na szlak rowerowy, ale twardziele będą mogli dalej walczyć ze szlakiem pieszym. Trasą rowerową przejedziemy przez Serock (ale nie ten nad Zegrzem), a następnie nad Jeziorem Zamkowym zerkniemy na ruiny zamku w Nowym Jasińcu. Nieco dalej w Koronowie obie trasy się spotkają i wymienimy wrażenia ze szlaków. Spróbujemy namierzyć też lokalną cukiernię i sprawdzić czy ma odpowiednią nazwę czyli "Wszystko co Najlepsze".

W dalszej części trasy zajedziemy nad Jezioro Lipkusz, a tam w Samociążku zajedziemy do plaży z pomostem. Kto wie, może mimo września będzie na tyle ciepło, że i wykąpać się uda, a jeśli będzie już bardziej jesiennie, to będzie to chwila relaksu nad wodą przed dalszą trasą. Przejedziemy przez Truszczyn Dolny, a dalej przez Smukałą, cały czas podążając wzdłuż biegu koryta Brdy. Szlak doprowadzi nas do Bydgoszczy. Tam skierujemy się na Stare Miasto, gdzie zjemy coś na uzupełnienie energii po spalonych kaloriach. Powrót do Warszawy szacowany na godz. 23.

Sobota 14.09.2019

Zaczniemy naszą trasę w Męcikale k. Chojnic. Tam wskoczymy na niebieski szlak, którym pomykać będziemy tuż nad brzegiem Brdy. Z tym że będzie to szlak pieszy, ale gdyby nasze rumaki nie dawały rady, to równolegle (ale nieco dalej od brzegu rzeki) prowadzi szlak rowerowy Kaszubska Marszruta, więc w razie czego na niego przeskoczymy. W Dużej Kloni przeskoczymy już wszyscy na szlak rowerowy, a za miejscowością Rytel ponownie będzie wybór między pieszym (bliżej rzeki) a rowerowym szlakiem (dalej od wody). 

W okolicach Woziwody szlak pieszy i rowerowy łączą się. Odcinkami będziemy również jechać szlakiem Greenway Naszyjnik Północy. Pod koniec sobotniej trasy dojedziemy do Tucholi, a tam spróbujemy wszamać jakąś smaczną rybkę i inne smakołyki. Kierując się dalej na południe dotrzemy do Świtu, ale spokojnie, pisany wielką literą oznacza miejscowość, a nie czas naszego dojazdu tam ;) Tam przeskoczymy na czerwony szlak rowerowy, którym dojedziemy do Piły, skąd ostatni odcinek tego dnia pokonamy pieszym szlakiem do Zamrzenicy nad Zalewem Koronowskim, gdzie zlokalizowana jest nasza baza w ośrodku wypoczynkowym nad wodą.

Wieczór i noc nad Zalewem Koronowskim

Naszym miejscem noclegu, ale i wcześniej późnopopołudniowego wypoczynku po trasie rowerowej będzie ośrodek wypoczynkowy nad Jeziorem Kornowskim, w którym rozlokujemy się w domkach typu Brda po 5-6 osób. Na piętrze 2 x 2 osoby i na dole 1 lub 2 osoby. W każdym domku jest łazienka z WC i prysznicem. Konkretny posiłek obiadowy każdy zje wcześniej po trasie wg potrzeb i gustów smakowych, natomiast w ośrodku wieczorem upieczemy kiełbaskę nad ogniskiem, a dla wytrwałych (jeśli warunki pogodowe i hart ducha pozwolą) ziemniaczki z ogniskowego żaru.

Co zabrać:

Jedziemy w połowie września, więc mamy nadzieję, że pogoda będzie jeszcze letnia, a nie jesienna i doskonała na kręcenie na dwóch kółkach. Dni będą jeszcze na tyle długie, że bez problemu zrealizujemy za dnia zaplanowane trasy.

Zabrać oczywiście należy sprawny rower z niezbędnym wyposażeniem tzn. zapasową dętkę, a najlepiej dwie, bo na trasie dużo szybciej i sprawniej jest ją wymienić w razie przebicia niż kleić łatki, a że rozmiary dętek w rowerach są rozmaite, więc należy zadbać o to aby mieć odpowiednie do swoich kół. Nie zaszkodzi też mały smar do łańcucha, abyśmy mogli słuchać śpiewu ptaków, a nie skrzypiących rowerów.

Na trasy w ciągu dnia warto mieć małą sakwę/małe sakwy na bagażnik lub ewentualnie plecaczek rowerowy (chociaż to mniej wygodne rozwiązanie). Bagaż niepotrzebny podczas rowerowania będzie dostępny w miejscu noclegu w sobotę, a w niedzielę na mecie trasy. Strój wygodny, w miarę możliwości z tkanin technicznych, abyśmy byli przygotowani warstwowo na każde warunki pogodowe, a na wszelki wypadek w bagażu jakaś pelerynka od deszczu też lepiej żeby była.

Uroki Borów Tucholskich i Doliny Brdy

Koszty składkowe:

330 zł i obejmują:

  • przejazd komfortowym autokarem na trasie Warszawa – ok. Chojnic - Bydgoszcz – Warszawa,
  • transport rowerów na miejsce sobotniego startu i z powrotem do Warszawy,
  • śniadanie (szwedzki stół) na starcie sobotniej trasy,
  • kiełbaska z dodatkami do upieczenia na ognisku (z opałem na ognisko),
  • nocleg w ośrodku wypoczynkowym (zgodnie z opisem powyżej),
  • śniadanie niedzielne (szwedzki stół) w miejscu noclegu,
  • ubezpieczenie KL 2 tys. PLN, NNW 50 tys. PLN, OC 100 tys. PLN


Koszty do poniesienia we własnym zakresie:

  • obiadokolacje w sobotę i niedzielę,
  • wydatki osobiste podczas realizowania tras rowerowych,

 

Jak się zgłosić?

W wyjeździe mogą uczestniczyć tylko członkowie Stowarzyszenia Klub Szwendaczek.

Poniżej znajdziesz przycisk prowadzący do formularza zgłoszeniowego lub przejdziesz do formularza tym linkiem.

 

 Mamy 1 wolne miejsce w ekipie. Zapraszamy Szwendaczkę lub Szwendaczka :) 

Formularz zgłoszeniowy

Ośrodek nad Zalewem Koronowskim
Szwendaczkowe rowerowanie
Szwendaczkowe rowerowanie

Chcesz się poszwendać? Dołącz do nas!

Stowarzyszenie Klub Szwendaczek

Kędzierskiego 2/32, 01-493 Warszawa
KRS 0000658051, REGON 366320126,
NIP 5272792874, 
tel. 505 340 220
(w dni powszednie w godz. 18-22)
email: klub@szwendaczek.pl

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit?