Klub Turystyczny Szwendaczek
aktywne formy spędzania wolnego czasu w dobrym towarzystwie
Strona główna arrow Archiwum arrow biegówki arrow III Bieg Szwendaczków 2010 - 6-7.02.2010
08.09.2010.
 
 
Drukuj Poleć znajomemu

III Bieg Szwendaczków 2010

6-7.02.2010

Wszystkie zdjęcia

III Bieg Szwendaczków odbył się na początku lutego. Do Jeleniej Góry dojechaliśmy pociągiem wysypiając się porządnie w kuszetkach. Podczas jazdy mieliśmy również przymusowy postój „w polu”. Okazało się, że „padł koń” , a jego doprowadzenie do stanu użyteczności zabrało PKP jakieś 3 godziny  W Jeleniej byliśmy więc ok. godz. 12, a nie jak to było zaplanowane ok. 9.

Tu zapakowaliśmy się w busa, który zawiózł nas do Jakuszyc. W Jakuszycach zaatakowaliśmy wypożyczalnię biegówek, gdzie ci co nie mieli sprzętu zaopatrzyli się w niego. Zanim wystartowaliśmy na jakuszyckie traski biegowe, każdy z uczestników otrzymał niebieską szwendaczkową czapeczkę biegówkową  Teraz wyglądaliśmy jak jedna drużyna niebieskich!

Na początku pobiegliśmy w stronę Schroniska Orle, gdzie mieliśmy zarezerwowany nocleg. Pogoda i humory dopisywały, więc radośnie szuraliśmy. W Schronisku Orle zrzuciliśmy plecaki i do końca dnia pomykaliśmy na nartkach „na lekko”. Pokonywaliśmy delikatne podjazdy, zaliczyliśmy też niejeden długi, fantastyczny zjazd! Ileż było radości i zabawy, gdy kolejne osoby po długim zjeździe z Samolotu hamowały lądując w białym, śnieżnym, miękkim puchu!

Po kilkugodzinnym szuraniu wróciliśmy do Orlego na obiadokolację i nocleg. Wieczorkiem posiedzieliśmy też w schronisku przy piweczku prowadząc rozmowy o przejechanych dzisiejszego dnia traskach

W niedzielę po śniadanku i przedschroniskowej grupenfotce wpięliśmy się w sprzęt i ruszyliśmy w stronę Krogulca. Podczas niedzielnego szuranka przez cały dzień towarzyszyła nam piękna pogoda: świeciło słoneczko odsłaniając bajkowe, zimowe widoczki Gór Izerskich! Sunęliśmy więc po wytyczonych rowkach jak po masełku  Na Krogulcu zrobiliśmy chwilę przerwy dla fotoreporterów i ruszyliśmy dalej.

Następnie przebiegliśmy przez Rozdroże pod Cichą Równią, dalej Konną Ścieżką aż dotarliśmy do Sinej Drogi, która dała nam trochę w kość, gdyż jak na biegówki była trochę za ostra. Wszyscy na szczęście cało dobiegli do Chatki Górzystów, gdzie zrobiliśmy sobie przerywnik na puchatego, biszkoptowego naleśnika z jagodami.

Po spałaszowaniu naleśników ruszyliśmy w drogę powrotną w stronę schroniska Orle. Tu zgarnęliśmy nasze bagaże i z nimi na plecach poszuraliśmy w kierunku Jakuszyc. W Jakuszycach oddaliśmy sprzęt do wypożyczalni, zapakowaliśmy się w busa i pojechaliśmy do naszej ulubionej knajpki w Jeleniej Górze. W greckiej tawernie wciągnęliśmy zupkę z pysznym chlebkiem i inne zapiekanki, a następnie udaliśmy na stację PKP. W pociągu, po krótkiej imprezie przedziałowej ,  rozłożyliśmy się w kuszetkach i na poniedziałkowy ranek dojechaliśmy wypoczęci do Warszawy.

Spisali: Iza i Piotrek

 
 
Top! Top!